Sposoby na niejadka

Kategoria: Blog

niejadek i jedzenie

Wielu rodziców wyrywa sobie włosy z głowy próbując przekonać swoje dzieci do zjedzenia jakiegoś posiłku. Maluchy bywają wybredne, a wiele z nich jest prawdziwymi niejadkami. Czy istnieją jakieś sprawdzone sposoby na to, aby zachęcić maluszka do zjedzenia przygotowanego przez nas posiłku?

Kolorowo!

Przede wszystkim pamiętajmy, że sami „jemy oczami”.  Dobrze wyglądający posiłek pobudza nasz apetyt. Nie inaczej jest z dziećmi. Maluchy nie zjedzą szarej papki, tylko dlatego, że mama tłumaczy im, że jest zdrowa. Dzieci uwielbiają kolorowe kompozycje. Starajmy się więc by przygotowany przez nas posiłek był ładny, ciekawy i przyciągał wzrok dziecka.

Artystycznie!

Wiele mam stara się, by przygotowane przez nie posiłki wyglądały jak małe dzieła sztuki. Zamiast kłaść zwykły plasterek sera na kanapkę dla malucha, wycinają z niego kwiatek lub zwierzątko foremką do ciastek. Parówki nacinają przed gotowaniem tak, aby przypominały ośmiornicę. Z kawałków warzyw układają kompozycje przypominające domki lub auta. Dzieci są zachwycone tak podanymi posiłkami. Raz na jakiś czas można wiec popuścić wodze wyobraźni i stworzyć dla swojego maluszka mini galerię sztuki na talerzu.

Przedszkolnie!

Rodzice niejadków często zastanawiają się, jak maluchy poradzą sobie w przedszkolu. Przeważnie wybierają oni przedszkole z własnym wyżywieniem, aby panie opiekunki zawsze miały opcję zmiany posiłku dla dziecka na taki, który z przyjemnością zje. Jeśli maluch z apetytem wcina posiłki przedszkolne, ale grymasi w domu, warto porozmawiać z obsługą przedszkola, jakie dania serwują dzieciom i spróbować odtworzyć ich smak w własnym domu.

Spokojnie!

Zwróćmy uwagę, w jakich warunkach nasz malec zasiada do posiłku. Postarajmy się, aby dziecko było na nim skupione, a najlepiej jadło wtedy, gdy jedzą dorośli. Jeśli do jedzenia odrywamy malucha od świetnej zabawy czy ulubionej bajki, na pewno nie będzie szczęśliwy, i nawet głodny powie nam buntownicze „NIE”. Wprowadźmy w domu zwyczaj, że cała rodzina zasiada spokojnie razem do stołu, a jej członkowie cieszą się sobą nawzajem i posiłkiem. Maluch będzie traktował obiady jako przyjemną część dnia, a nie przykry obowiązek.